poniedziałek, 6 lipca 2015

15. Adam Mickiewicz "Konrad Wallenrood"

Konrad Wallenrod to druga powieść poetycka Adama Mickiewicza (pierwszą była Grażyna). Została napisana podczas przymusowego pobytu poety w Rosji w roku 1828. Jest to ważny moment, ponieważ Mickiewicz pisząc Konrada Wallenroda, znał już Rosję, a więc znał potęgę kraju, który przyczynił się do klęski Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Utworu tego nie powinno się czytać jako historii z czasów średniowiecza, ale jak historyczny płaszcz, pod którym skryła się ówczesna sytuacja Polski.
Adam Mickiewicz kształcił się w Wilnie. Na uwagę zasługuje fakt, że w stosunku do Rosji, Litwa była niewielkim krajem. Litwini nie znali Rosji, a Mickiewicz dzięki zesłaniu mógł poznać siłę i potęgę tego kraju. Pisarz uzmysłowił sobie w tym czasie jak wielka dysproporcja jest pomiędzy siłą i potęgą Litwy i Polski, a Rosją. Dobrze wiedział, że jego rodacy z góry skazani są na klęskę i dlatego jego bohater – Konrad Wallenrod decyduje się na walkę potajemną i podstępną.
Mówiąc o genezie Konrada Wallenroda, należy pamiętać o istocie podróży Mickiewicza, poznania Rosji, doświadczenia zaborów i odmiennej strategii walki. Tezę dotyczącą hipotezy walki można potwierdzić przez motto, które pochodzi z traktatu pod tytułem Książę Machiavellego. Chodzi mianowicie o następujące słowa: „Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walczenia ... trzeba być lisem i lwem”.
Na podstawie Konrada Wallenroda można omówić cechy powieści poetyckiej oraz zbadać, czy i w jakim zakresie występują one w dziele Mickiewicza. Cechy powieści poetyckiej na podstawie Konrada Wallenroda omówiono w poniższej tabeli.

Cechy powieściKonrad Wallenrod
1. synkretyzm1 rodzajowy2 i gatunkowy3 – w obrębie powieści wyróżniamy elementy epiki, liryki i dramatu
  • elementem epickim jest historia głównego bohatera Waltera Alfa
  • elementem dramatu są partie dialogowe np. dialog Konrada Wallenroda z Aldoną
  • elementem lirycznym jest np. pieśń pustelnicy Aldony
  • synkretyzm gatunkowy: pieśń – pieśń Wajdeloty, opowieść o Almanzorze, hymn
2. silne subiektywizowanie opowiadania i opisu
  • służy to uwyraźnieniu emocjonalnego nastawienia narratora do prezentowanych zdarzeń, nie jest on obiektywny, opowiada się po jednej ze stron, narrator jest częścią świata przedstawionego

3. narrator nie unika wynurzeń na temat własnych przeżyć, zwraca się bezpośrednio do czytelnika, w sposób jawny komentuje postawę bohatera, często bywa porte – parole twórcy (narrator jest stworzony po to, aby mógł się za nim schować twórca, reprezentuje twórcę w dziele, dystans pomiędzy narratorem a postacią jest minimalny – zestawienie mowy pozornie zależnej)
  • Mowa pozornie zależna – narrator wchodzi w osobę, która jest przedstawiana, aby pokazać świat jego emocji, myśli
  • Mickiewicz rezygnuje z narratora wszechwiedzącego, który jest spoza tego świata, na rzecz narratora należącego do świata przedstawionego
  • Dzięki takiej koncepcji narratora Mickiewicz buduje tajemniczość tekstu
  • Zastosowanie mowy pozornie zależnej sprawia, że postać zostaje wzbogacona o wymiar wewnętrzny o takiej samej randze jak świat rzeczywisty
  • Narrator sam siebie określa, to właśnie buduje warstwę ideową utworu
4. fabuła ma luźną i fragmentaryczną kompozycję, ma wiele niedomówień, jest zagadkowa, jej tok obfituje w liczne, wyraziste spięcia, luki, zakłócenia chronologii zdarzeń, mamy do czynienia z inwersją czasową fabuły
  • zmusza czytelnika do większej uwagi, do wysiłku poznawczego, aby zrekonstruować biografię trzeba się wysilić
  • luki pomiędzy jednym zdarzeniem a drugim dają ogromne pole do stawiania różnych hipotez, na temat tego, co działo się wtedy z bohaterem
5. typ bohatera – bohater określany mianem bohatera bajronicznego, który odznacza się tajemniczością, jest zbuntowany, skłócony ze światem, owładnięty silnymi emocjami
  • ucieleśnieniem bohatera tego typu jest Konrad Wallenrod




Twórcą powieści poetyckiej był W. Scott, a jej klasyczny model stworzył Byron, autor tekstów takich jak: Korsarz, Więzień z Hilonu. Pierwszą polską powieścią poetycką była Grażyna. Oprócz Mickiewicza gatunek ten uprawiał również Juliusz Słowacki.
Kolejnym tematem wartym omówienia przy okazji lektury Konrada Wallenroda jest kwestia stosunku jednostka a historia. Konrad Wallenrod ukazuje jak historia staje się siłą, która kształtuje ludzką biografię. Tragizm ludzi, którzy żyją w czasach, kiedy jakaś siła determinuje ich losy, polega na tym, że oni nie mają wyboru. To historia skazuje ich na takie a nie inny zachowania.
Stała wojna pomiędzy Zakonem a Litwinami jest tłem dla życia Konrada Wallenroda. Jego rodzice zginęli, dom spłonął, a on został porwany i wychowany przez Krzyżaków. W jego pamięci ciągle żył krzyk jego matki, a na co dzień dane mu było obcować z ludźmi, którzy ją zabili. Halban wyzwala w Wallenrodzie energię, przywraca mu jego tożsamość. Tak zaczynają się dzieje człowieka, którego wykreowała historia, a dokładniej czas, w którym przyszło mu żyć.
Konrad Wallenrod prawdopodobnie pochodził z zamożnego litewskiego rodu. Jego rodziców zabito, a jego porwano do Zakonu. Krzyżacki komtur von Stadion wychował go jak syna. Pragnął, aby wyrósł z niego dobry zakonnik i rycerz, dlatego nauczył go chrześcijańskiej wiary i rycerskiego etosu. Na tym etapie świadomość Konrada Wallenroda była rozszczepiona. Pamięta on krzyk matki, wprawdzie obraz przeszłości jest zamazany, ale wie, że w jego życiu stało się coś złego. Żyje on wśród ludzi, którzy obdarzają go miłością, ale on nie ma do nich zaufania. Gdy przygotowywał się do wejścia w rycerski stan i został giermkiem, spotkał Halbana – więźnia zakonu, który uświadomił mu, kim naprawdę jest. Wallenrod zrozumiał, że jest Litwinem, a ludzie, których uważał za swoich dobroczyńców są mordercami jego rodziców. Za sprawą Halbana dotychczasowy świat Waltera Alfa zburzył się. Dodatkowo potęgowało to pytanie, które ciągle sobie zadawał: „Kim jestem?” W pewnym momencie chciał uciec z Zakonu, ale Halban go powstrzymał. Powiedział mu, że tutaj będzie mógł poznać tajemnice zakonu, metody walki, aby później wykorzystać to w zwalczaniu Zakonu. Od tego momentu Walter Alf stał się człowiekiem, który żył podwójnym życiem, można powiedzieć, że założył maskę.
Takie życie i kontrolowanie samego siebie, aby niczym się nie zdradzić, jest dla człowieka wypalające. Wallenrod miał wyrzuty sumienia względem Winrycha von Stadiona, ponieważ to on nauczył go władać mieczem i to dzięki niemu poznał chrześcijańską wiarę. Wiedział, że von Stadion jest jego śmiertelnym wrogiem, a tak wiele od niego otrzymał. W związku z tym budziło się w nim wiele dylematów, żyjąc w świecie tych złych ludzi, odkrywał ich zalety i ich dobro. Żadna nienawiść nie mogła tego w nim zabić. Musiał się nauczyć jak być konspiratorem, człowiekiem podziemnym.
Konrad Wallenrod został pasowany na rycerza i wziął udział w swojej pierwszej wyprawie wojennej. Był już wówczas pełnoprawnym rycerzem Zakonu. Podczas pierwszej potyczki, wraz z Halbanem oddał się w niewolę Litwinom, a wcześniej pomógł uciec jednemu z Litwinów - Kiejstuta, czym zaskarbił sobie ich zaufanie. W tym momencie zaczęło się życie Waltera Alfa. Był wśród swoich, ale czuł się tam obco i tak właśnie był traktowany. Zaprzyjaźnił się z księciem Kiejstutem i ożenił się z jego córką Aldoną. Na Litwie nie odnalazł on jednak pełni swojego domu, okazało się, że jest on zagrożony przez najazdy Krzyżaków.
W głowie Waltera Alfa narodził się plan, aby podstępnie zniszczyć zakon. Udał się jako giermek Konrada Wallenroda do Ziemi Świętej. Ten zginął, a Walter Alf podszył się pod niego. Udał się do Europy i przybył do Zakonu. Tu przez dwanaście lat był pobożnym rycerzem, aby później zostać mistrzem Zakonu. Pełniąc tę funkcję, nieudolnie prowadził kampanię Krzyżaków przeciwko Litwinom i to właśnie doprowadziło do klęski Zakonu. Kapturowy sąd odkrył, kim jest Wallenrod i skazał go na śmierć, jednak ten wcześniej popełnił samobójstwo.


Jan Tysiewicz, Ilustracja do Konrada Wallenroda: "...Z dobytm mieczem Alf czekał spotkania, Lecz coraz blednie, pochyla się, słania..."

W związku z charakterystyczną postawą i biografią Wallenroda, pojawiło się pojęcie 'walenrodyzm'. Termin ten powstał dla oznaczenia metod działania i postawy człowieka, który powodowany szlachetnymi intencjami, w drodze do osiągnięcia celu, posługuje się sposobami ocenianymi jako nieetyczne, podstępem i zdradą. Pod maską skrywa uczucia i wrogość, osłania rzeczywiste zamiary pozorami wiernej służby i posłuszeństwa. Czyni to, by pozyskać zaufanie przeciwnika, a w konsekwencji tym skuteczniej go zniszczyć najbardziej dogodnym i niespodziewanym momencie. Taka postawa wyrasta z makiawelizmu. Związki z Machaivellim dodatkowo potwierdza motto, które sugeruje, że jeżeli nie można walczyć otwarcie i etycznie, to trzeba walczyć potajemnie, ale skutecznie.
Postawę walenrodyzmu wyraża nie tylko tytułowa postać, ale również Almanzor. Był to znamienity mauretański rycerz, broniący Grenady przed Hiszpanami. Gdy Grenada skapitulowała Almanzor wita pokornie Hiszpanów, składa im hołd i oddaje cześć. Zdawać by się mogło, że pogodził się z klęską. Hiszpanie przyjmują jego gest z zaufaniem, bez najmniejszych podejrzeń, ponieważ wiedzieli, że jest to znamienity rycerz. Pocałunek, którym obdarzył Hiszpanów był pocałunkiem śmierci, ponieważ Almanzor był chory na dżumę i w ten sposób zaraził wojska Hiszpanów.
W postawie walenrodyzmu zawiera się tragizm. Polega on na tym, że wybierając jedną z wartości, bohater wie, że to doprowadzi go do klęski. W świadomości Konrada Wallenroda odegrał się dramat sumienia. Dla Wallenroda nadrzędną wartością była miłość do ojczyzny. Miał on także swój etos rycerski, w którym z kolei najważniejszy był honor. Konrad Wallenrod stanął w sytuacji wyboru, miłość do ojczyzny sprawiła, że musiał on podeptać inne, bardzo ważne dla niego wartości.
Sytuacja wyboru byłą sytuacją, w której Konrad Wallenrod musiał coś w sobie zabić, coś, co była dla niego szalenie ważne. Zmuszony był również do tego, aby wyrzec się etosu chrześcijaństwa, bo łamał zasady etyczne. W sposób świadomy żył bowiem wbrew zasadom, o których mówi Dekalog. Musiał on także zrezygnować z miłości. Kochał Aldonę, ale miłość do ojczyzny i poświęcenie dla niej okazało się jednak wartością wyższą. Opisując postać Konrada Wallenroda, znamienne są słowa „Szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie”.
Omawiając Konrada Wallenroda, może pojawić się pytanie, jak traktować tę powieść, czy jako przesłanie, czy jako ostrzeżenie. Mickiewicz myślał o tej powieści w kategoriach przesłania, przebywając w Rosji, uświadomił sobie jej potęgę oraz fakt, że Polacy nie mają szans w otwartej walce. Okres romantyzmu to czas spiskowania i konspiracji. Po latach Mickiewicz patrzył jak młodzi ludzie odbierają Konrada Wallenroda. Widział wokół siebie ludzi, którzy żyli jak jego bohater, a w związku z tym kres ich życia był również taki sam. Inaczej natomiast się patrzy na upadek człowieka na kartach literatury, a inaczej, gdy dzieje się to w prawdziwym życiu. Mickiewicz żałował, że napisał ten utwór, bo chwaląc w nim zdradę, podniósł tę myśl w swoim narodzie. Ludzie widzieli w nim drogowskaz, który mówił im, jak postępować.

14. Aleksander Fredro "Zemsta"

Hrabia Aleksander Fredro żył w latach 1793-1876. Urodził się w Surochowie niedaleko Jarosławia, a zmarł we Lwowie. Pochodził z bogatej rodziny szlacheckiej. Nigdy nie uczęszczał do szkół publicznych, wszelkie nauki pobierał w domu rodzinnym. Fredro to polski komediopisarz, pamiętnikarz, poeta. Tworzył w epoce romantyzmu. W młodości był oficerem armii Księstwa Warszawskiego i uczestniczył w kampanii napoleońskiej. Jego twórczość dzieli się na dwa okresy. Do roku 1835 powstały jego najpopularniejsze komedie: Pan Gledhab, Śluby panieńskie, Zemsta, Pan Jowialski, Damy i huzary. Później, pod wpływem krytyki, Fredro przerwał pisanie, ale w roku 1853 nastąpił jego drugi debiut. Pisał głównie jednoaktówki i spisywał wspomnienia.

Hrabia Aleksander Fredro

Napisał około czterdziestu komedii, ukazujących perypetie z życia polskiej szlachty. Opisywały one głównie życie szlachty prowincjonalnej. Ponadto był autorem wierszy, poematów i aforyzmów. Wprawdzie debiutował w roku 1817, ale pozostał obojętny na typowe dla romantyzmu problemy, przez co był niezwykle krytykowany. W efekcie, Fredro zerwał z pisaniem na 18 lat. Był wychowany w duchu oświecenia. W swoich komediach Fredro ukazał niezwykły kunszt w kwestii kształtowania charakterystyki bohaterów, akcji i giętkości języka. Do swoich utworów niejednokrotnie wprowadzał elementy humorystyczne.
Wewnętrzny świat Aleksandra Fredro pełen był sprzeczności. Z jednej strony był aktywny i zaangażowany w sprawy publiczne, z drugiej - poszukiwał samotności. Ostatnie lata swojego życia, kiedy chorował spędził w ścisłym gronie rodziny i najbliższych.
Aleksander Fredro jawi się jako symbol komediopisarstwa i szlacheckiej Polski, dziewiętnastowiecznej ojczyzny z krainą dworków. Cechą charakterystyczną tego pisarza jest fakt, że tworząc w epoce romantyzmu pisał komedie. Fredro wraz ze swoim humorem, komediami, śmiechem i komiczną kreacją świata stanowił kontrast dla tematyki innych utworów romantycznych. Romantyzm traktował bowiem o spiskach, heroicznej walce o wolność, nieszczęśliwej miłości i tragizmie bohatera. Fredro swoją twórczością zdaje się w sposób błyskotliwy i dowcipny polemizować z romantycznymi koncepcjami. Stąd właśnie liczna krytyka, ponieważ wielu nie rozumiało, w jaki sposób w czasach niewoli i cierpienia narodu można pisać komedie, zamiast opiewać walkę o wolność. Warto się jednak zastanowić nad tym głębiej: czy świat komedii nie jest przypadkiem światem bardzo narodowym, w pełni polskim, zbudowany z typowych cech i obyczajów polskich. Fredro podobnie jak inni romantyczni twórcy utrwalał polskość. Czynił to jednak nie przez apoteozę walki i buntu, ale przez śmiech. Pod żadnym pozorem nie można mu zarzucić, że nie był patriotą. Brał przecież udział w kampanii Napoleona.
Inną stroną życia Aleksandra Fredry była miłość. Zakochany w Zofii Skarkowej przez jedenaście lat walczył o to, aby uzyskała ona rozwód. Po tych wieloletnich staraniach ostatecznie poślubił swą ukochaną w kościele w Korczynie.

Odrzykoń k. Krosna - ruiny zamku Kamieniec. W XVII w. właścicielami warowni były dwie rodziny - zamek górny należał do Skotnickich, dolny do Firlejów. Spory graniczne między Firlejami a Skotnickimi posłużyły Aleksandrowi Fredrze jako wątek komedii Zemsta



Zemsta
Jedną z najsłynniejszych komedii Aleksandra Fredry jest napisana w roku 1833 Zemsta. Utwór podzielony jest na cztery akty i sceny. Tekst podzielony jest na wypowiedzi bohaterów i didaskalia (tekst poboczny). Nie występuje tutaj narrator ani podmiot liryczny. W Zemście występuje szereg postaci. Do najważniejszych należy zaliczyć następujące: Cześnik Raptusiewicz, Rejent Milczek, Józef Papkin, Podstolina, Klara (synowica Cześnika), Wacław (syn Rejenta), Dyndalski, Śmigalski, Perełka itd.
Mówiąc o czasie i miejscu akcji Zemsty, warto zauważyć, że cechą charakterystyczną utworu jest pomieszanie epok, realiów dawnych i współczesnych. Akcja rozgrywa się w świecie umownym, nie wiadomo gdzie i kiedy dokładnie, wiadomo tylko, że w Polsce. Główne wątki w utworze to przede wszystkim nienawiść Rejenta i Cześnika, (pretekstem był tutaj mur graniczny), miłość Wacława i Klary oraz stojące na drodze do ich szczęścia przeszkody, zabiegi matrymonialne Cześnika względem Podstoliny oraz knowania Rejenta. Cześnik i Rejent to sąsiedzi, których można określić mianem antagonistów – rywali, przeciwników. Rejent naprawia mur i manifestuje przy tym swoją pozycję właściciela, namawia mularzy do fałszowania zeznań. Ponadto Rejent odbiera Cześnikowi Podstolinę, aby wzięła ona ślub z Wacławem. Ten zaś poślubi Klarę, a Rejent zyska niechcianą synową. Cześnik natomiast sprzeciwia się naprawie muru. Jawi się on jako osoba konserwatywna, zachowawcza, która nie chce zmian. Cześnik wzywa Rejenta na pojedynek, ale gdy dowiaduje się o zdradzie Podstoliny, nie stawia się na pojedynku. Ostatecznie w waśni tych dwóch sąsiadów wygrywa Cześnik, który zdobywa żonę, a jego podopieczna bogato wychodzi za mąż.
Historia Klary i Wacława często bywa porównywana do losów Romea i Julii. Wydaje się, że bohaterowie komedii Aleksandra Fredry byli bliscy powtórzenia tragedii z Werony.
Uczuciom obu tych par towarzyszyły podobne okoliczności, takie jak trwające od dawien dawna kłótnie rodów, zakazana miłość i jej niesamowicie silna moc, która z jednej strony może zdziałać cuda, a z drugiej strony może doprowadzić do tragedii. Widać w tych bohaterach podobieństwa, Wacław podobny jest do Romea a Klara do Julii.
Wacław, podobnie jak uczynił to Romeo, gotów był wziąć los własny i swojej ukochanej w swoje ręce. Zdaje się, że bohater ten gdyby musiał byłby w stanie poświęcić życie w imię tej wielkiej miłości. Obaj bohaterowie nie czekali na dalszy rozwój wydarzeń, lecz niesieni na skrzydłach miłości walczyli o realizację własnego szczęścia, pomimo tego, że odbywało się to wbrew wszystkiemu i wszystkim.
Pewne podobieństwa widać również w postaci Julii i Klary. Różniła je jednak jedna bardzo ważna rzecz. Otóż Julia wykazała się wielką odwagą, a Klara w swoich poczynaniach kierowała się rozsądkiem i być może właśnie to uratowało ją i jej ukochanego przed powtórzeniem losu kochanków z Werony.
Obie te historie są do siebie bardzo zbliżone. Dzieją się w podobnych okolicznościach, ale jednak w innych epokach. Romeo i Julia byli przekonani, że w sytuacji, gdy ich miłość wyjdzie na jaw, zagrozi im śmierć. Takiego zagrożenia nie było natomiast w przypadku Wacława i Klary, którzy byli sprytniejsi od Romea i Julii i bardziej konsekwentni w swoim zachowaniu. Inny jest również koniec obu tych historii. Romeo i Julia w imię miłości poświęcili życie, natomiast Klara i Wacław ostatecznie stanęli na ślubnym kobiercu.
Dwóch głównych bohaterów Zemsty Aleksandra Fredry można porównać do ognia i wody. Obaj charakteryzowali się zgoła odmiennym temperamentem. Już same nazwiska bohaterów mówią wiele czytelnikowi na temat ich charakterów. Nazwisko Raptusiewicz, pochodzące od słowa „raptus” oznacza człowieka szybkiego, gwałtownego, nieprzewidywalnego, porywczego, choleryka i złośnika. Natomiast nazwisko Milczek, pochodzące od słowa „milczeć” wskazuje na takie cechy charakteru jak opanowanie, spokój. Milczek to człowiek cichy, mrukliwy i małomówny. Tak, więc już same nazwiska wskazują nam, że bohaterowie są swoim przeciwieństwem. Wprawdzie wiele rzeczy ich różniło, a jednak były sprawy, które wskazywały na pewne podobieństwo między tymi dwoma postaciami. Jednak kolejne sceny i akty utworu i przedstawione w nich zachowanie dwóch sąsiadów, coraz bardziej utwierdzały nas w przekonaniu, że ich charaktery i temperamenty są niczym ogień i woda.
Spokojny i opanowany Rejent stanowi zupełne przeciwieństwo swojego rywala, który jest człowiekiem gwałtownym, posiadającym ostry temperament. Czytelnik słysząc jego słowa „Hej! Gerwazy! Daj gwintówkę...”, odnosi wrażenie, że człowiek ten nie zawahałby się i z zimną krwią mógłby zabić swojego wroga. Cześnik pokazał tym samym, jaki potrafi być bezwzględny, porywczy, gwałtowny i waleczny. Kolejne sceny utworu ukazują nam coraz to nowe cechy Cześnika, które utwierdzają nas w przekonaniu, że zdanie, jakie o nim sobie wyrobiliśmy jest słuszne. Te cechy to przede wszystkim roztargnienie, złośliwość, nieprzewidywalność i gwałtowność. Podczas sceny pisania listu do Wacława widzimy, że Cześnik jest równie dobrym intrygantem, co żołnierzem.
Pewne cechy charakteru posiadali obaj bohaterowie. Były to przede wszystkim szlachecki honor, duma, upór i zawziętość. Te właśnie cechy były elementem upodabniającym sąsiadów do siebie. To właśnie w nich leżało źródło ich postępowania. Wydaje się, że obaj działali według zasady „nie mogę ustąpić, za wszelką cenę muszę wygrać”. Różny był jednak sposób, w jaki próbowali dojść do postawionych sobie celów. Cześnik do wszystkiego podchodził gwałtownie i walecznie, a Rejent w swoich poczynaniach kierował się umysłem i rozwagą. Jednak ten na pozór cichy, skryty i opanowany człowiek, niejednokrotnie dał czytelnikowi do zrozumienia, że wtedy, kiedy trzeba również potrafi być bezwzględny i podstępny, a nawet zachłanny. Bardzo dobrze te cechy Rejenta odzwierciedla cytat: „Słodki, cichy z kornym licem, Ale z diabłem, a diabłem w duszy”. Słowa te ukazują nam Rejenta jako człowieka obłudnego, który pod swoim „kornym licem” tak naprawdę skrywał uczucia zgoła sprzeczne i nie mające nic wspólnego z pokorą. Skryty i małomówny niejednokrotnie pokazał, że nie pozwoli sobie „w kaszę dmuchać”.
Warto się zastanowić, czy dwaj bohaterowie są naprawdę zupełnymi przeciwieństwami? Przecież żaden z nich nie mógł pozwolić sobie na hańbę czy upokorzenie związane z poniżeniem się i wyciągnięciem ręki na zgodę. Ponadto łączyły ich takie sprawy jak mur graniczny oraz miłość ich podopiecznych. Obaj mieli swoje ulubione powiedzonko. Cześnik w swoich wypowiedziach ciągle używał zwrotu „mocium panie”, a Rejent ustawicznie odwoływał się do woli nieba. Rejent swoje prawdziwe uczucia ukrywał pod maską opanowania, pokory i skrytości, natomiast uczucia Cześnika znajdowały odzwierciedlenie w jego zachowaniu. Obaj należeli do tej samej kultury – sarmackiej i wojowniczej. Innym widocznym podobieństwem tych postaci jest fakt, że obaj bardzo chętnie powołują się na przeszłość, która nie zawsze jest do końca jasna, ale zawsze bohaterska.
Podsumowując obie te postacie, warto zastanowić się nad słusznością słów Papkina, który odnośnie Rejenta i Cześnika powiedział „Jeden ogień, drugi woda, chcąc pogodzić czasu szkoda”. Biorąc pod uwagę fakt, że pewne cechy charakteru i pewne sprawy ich łączyły, można stwierdzić, że Papkin nie do końca miał rację. Tym bardziej, że ostatecznie doszło do zgody. Kto wie, być może w innych okolicznościach tych dwóch bohaterów mogłoby się ze sobą zaprzyjaźnić.
Omawiając Zemstę, warto wspomnieć o genezie utworu. Inspiracją do napisania komedii na temat sporu sąsiadów były rzeczywiste wydarzenia z życia pisarza. Fredro po ślubie z ukochaną Zofią otrzymał w posagu połowę zamku, którego druga połowa należała do innej rodziny. Fredro w swojej połowie zamku odnalazł dokumenty, które świadczyły, że w przeszłości właściciele zamku byli ze sobą skłóceni, ciągle sobie dokuczali i robili na złość. Kres waśni położył dopiero ślub podopiecznych właścicieli. Można powiedzieć, że Fredro czytając znalezione dokumenty odnalazł gotowy temat na utwór literacki.

Kadr z filmu A. Wajdy Zemsta. Na zdjęciu: Cześnik Raptusiewicz (Janusz Gajos)


W roku 2002 Zemsta doczekała się ekranizacji. Reżyserem został Andrzej Wajda, który w wywiadzie dla Gazety Wyborczej we wrześniu 2002 roku stwierdził, że Zemsta jest dziełem uniwersalnym, ponadczasowym, całkowicie pozbawionym historycznych uwarunkowań, które tak bardzo utrudniają literaturze dostęp do świata. Wajda dostrzegł, że Zemsta została stworzona na wzór molierowskiej komedii charakterów. Nie może być przecież nic bardziej uniwersalnego niż opowieść o waśni sąsiadów, młodej zakochanej parze, czy Podstoliny, która za wszelką cenę pragnie wyjść za mąż. W utworze Fredry, który powstał w XIX wieku jest więcej elementów odzwierciedlających realia dzisiejszego świata, więcej postaci, które wodzimy, na co dzień w dzisiejszych czasach niż we współczesnych utworach literackich.

13. Gabriela Zapolska "Moralność Pani Dulskiej"

Gabriela Zapolska, właściwie Maria Gabriela Korwin-Piotrowska była polską dramatopisarką, publicystką, felietonistka i powieściopisarką. Urodziła się 30 marca 1857 roku w Podhajcach, niedaleko Łucka, a zmarła we Lwowie 17 grudnia 1921 roku. Autorka ta pisała komedia satyryczne, dramaty i powieści.
Gabriela Zapolska pochodziła z rodziny ziemiańskiej. Jej ojciec Wincenty był zamożnym ziemianinem, a matka Józefa byłą warszawską tancerką baletową. Odebrała skromne wykształcenie domowe. Ponadto uczyła się w zakładzie Sacré Coeur oraz w prywatnym Instytucie Wychowawczo-Naukowym we Lwowie.

Portret Gabrieli Zapolskiej autorstwa Juliana Fałata z 1898 r.



Pisarka w roku 1876 została zmuszona do małżeństwa z porucznikiem gwardii cesarskiej. Została żoną młodego ziemianina ze Żmudzi. Jednak w wieku dwudziestu czterech lat związała się z innym mężczyzną, z którym zaszła w ciążę. Tym samym porzuciła męża i rodzinę, która nie była w stanie zaakceptować poczynań młodej pisarki. Po unieważnieniu małżeństwa w roku 1882 została aktorką. Występowała w Krakowie, we Lwowie, Poznaniu i różnych wędrownych zespołach.
Od roku 1879 aktorstwo stało się jej zawodem. Ciągle towarzyszyło jej jednak uczucie, że jest niedoceniana artystycznie i pozostawała w ciągłym konflikcie ze środowiskiem teatralnym. W celu doskonalenia swoich umiejętności w roku 1889 wyjechała do Paryża. Marzyła o tym, aby zdobyć większe uznanie. Podczas pięcioletniego pobytu w Paryżu należała do słynnego Théâtre Libre A. Antoine'a oraz Théâtre de l'Œuvre. Pomimo tego nie odniosła wielkich sukcesów w stolicy Francji.
Po powrocie do Polski po nieudanych próbach dostania się do Warszawskich Teatrów Rządowych ponownie zaczęła grać w teatrzykach objazdowych. W końcu udało jej się dostać do krakowskiego teatru kierowanego przez Tadeusza Pawlikowskiego. Zaczęła odnosić pewne sukcesy, ale spotkała się również z ostrą krytyką środowisk teatralnych. Nigdy nie odniosła wielkiej sławy jako aktorka.
Niezwykle charakterystyczną cechą Gabrieli Zapolskiej była ogromna niechęć i wrogość do mężczyzn, których traktowała jako sprawców wszelkich kobiecych nieszczęść. Inną bardzo charakterystyczną dla niej cechą było to, że nieustannie pozostawała w sporach i ciągle była z kimś poróżniona. Wielki wpływ miał na to jej porywczy charakter, ale również liczne zawirowania losu, których doświadczyła.
Jej pisarki debiut miał miejsce w roku 1883. Wydane zostało wtedy opowiadanie pod tytułem Jeden dzień z życia róży. Utwory Gabrieli Zapolskiej stały się przedmiotem licznych krytyk. Głównym powodem tego faktu był dominujący w nich naturalizm. W swoich utworach poruszała bardzo kontrowersyjne tematy, takie jak prostytucja czy choroby społeczne. Była autorką powieści Kaśka Kariatyda (1886), Przedpiekle (1889) i dramatów takich jak Żabusia (1897), Ich czworo (1907), Panna Maliszewska (1910). W utworach tych autorka demaskowała pustkę i jałowość mieszczańskiego życia. Życie zbiorowości ukazała jako walkę o byt, a relację między kobietami i mężczyznami wpisała w schemat konfliktu płci. Autorka generalnie nie lubiła ludzi. Do mężczyzn czuła niechęć, a kobietami pogardzała. Miało to wielki wpływ na konstrukcję jej postaci literackich. W Moralności pani Dulskiej znajdujemy wszystko, co występuje w prawdziwym życiu: od zakłamanej mieszczańskiej matrony, przez zahukanego męża, rozpustnego syna, kuzynkę - „kobietę wyzwoloną”, wykorzystaną służącą, córki pensjonarki aż po potulną i ciekawą grzechów rodziny.
Od roku 1902 Zapolska osiedliła się na stałe wraz ze swoim drugim mężem we Lwowie. Jej drugim małżonkiem został malarz Stanisław Janowski, z którym założyła zespół teatralny. Gdy we wrześniu 1914 roku Lwów został zajęty przez wojska rosyjskie, wówczas Zapolska przez jakiś czas trudniła się prowadzeniem cukierni. Ostatnie lata swojego życia spędziła w wilii na Łyczakowie. Po jej śmierci w roku 1921 została pochowana na Cmentarzu Łyczakowskim w Alei Zasłużonych.
Cechą charakterystyczną twórczości Zapolskiej jest fakt, że zajęta głównie pracą aktorską utwory literackie pisała jedynie w celach zarobkowych. Największy wpływ na jej styl i całokształt twórczości miał dorobek Emila Zoli. Prowadząc bardzo nieuregulowany tryb życia, brakowało jej czasu na doskonalenie stylu i uzupełnianie braków z wiedzy ogólnej. W swoich utworach skupiała się na opisywaniu problemów i zjawisk dnia codziennego. Swoją twórczość traktowała jako sprzeciw wobec obłudy. W swoich utworach albo potępiała albo pochwalała określone cechy ludzkie lub zjawiska społeczne. Twórczość Zapolskiej można podzielić na dwie grupy. Pierwszą stanowią melodramaty, natomiast drugą grupą są komedia i tragedie pisane na potrzeby wielkomiejskich teatrów. Naturalistyczny wpływ widać najbardziej wśród utworów należących do tej drugiej grupy.
Moralność pani Dulskiej jako dramat naturalistyczny
Mówiąc o twórczości Gabrieli Zapolskiej, warto zauważyć, że najbardziej znanym utworem pisarki jest Moralność pani Dulskiej. Ten utwór dramatyczny powstał w roku 1907, a więc w okresie Młodej Polski, który charakteryzował się niespotykaną dotychczas wielością uprawianych jednocześnie konwencji artystycznych. Gabriela Zapolska jako jedna z nielicznych pisarzy pozostała cały czas wierna konwencji naturalistycznej. Świat przedstawiony w utworze pod tytułem Moralność pani Dulskiej zgodnie z tezą Emila Zoli podlega prawom społecznym, które są odbiciem praw natury. Są to:
  • dziedziczność, która wyraża się w niezwykłym podobieństwie Dulskiej i Hesi, czy Felicjana i Meli,
  • związek Zbyszka z Hanką jest przykładem prawa doboru naturalnego – Zbyszko zdaje sobie sprawę z tego, że niezwykle ciężko będzie mu się wyrwać z hipokryzji i zakłamania swojej rodziny, wie, że prawdopodobnie powieli styl życia swoich rodziców,
  • prawo silniejszego, które przejawia się w fakcie, że dominującą w rodzinie osobą jest Dulska, która wręcz terroryzuje innych domowników, a w szczególności swojego męża Felicjana, który jest całkowicie przez nią zdominowany, jest cichy i bierny, nawet nie ma swojego zdania, dominacja Dulskiej jest obrazem tego, że najsilniejsze jednostki, które są równocześnie najbardziej prymitywne i bezwzględne podporządkowują sobie osoby słabsze i bardziej wrażliwe.


Kolejną cechą świadczącą o tym, że Moralność pani Dulskiej jest dramatem naturalistycznym jest fakt, że został on oparty na obserwacji rzeczywistości. Czas i miejsce akcji są ściśle określone. Wymienione są nawet określone uliczki i parki we Lwowie. Z życia zaczerpnięte są również modne tańce i obyczaje Zbyszka. Naturalistyczna tendencja widoczna jest również w dokładnym opisie salonu państwa Dulskich. Urządzony według secesyjnej mody, świadczy o przynależności środowiskowej bohaterów. Autorka ukazuje nam również ich brak gustu i naśladowanie mody. Bardzo szczegółowo opisany został również wygląd bohaterów.
Moralność pani Dulskiej posiada cechy charakterystyczne dla dramatu. Zachowana jest w utworze zasada trzech jedności: czasu, miejsca (akcja cały czas toczy się w salonie państwa Dulskich w ich kamienicy czynszowej) i akcji (oprócz wątku głównego, czyli ślubu Zbyszka i Hanki, widoczny jest jeszcze jeden, ale słabo zarysowany wątek lokatorki). W utworze tym nie odnajdujemy rozwiniętej fabuły czy zawiłej akcji. Przedstawione zostały natomiast banalne problemy i zdarzenia z dnia codziennego, które kierują uwagę czytelnika na psychikę bohaterów. Również bohaterowie nie wyróżniają się czymś szczególnym, nie są pod żadnym względem wyjątkowi. Są przedstawicielami mieszczaństwa, czyli grupy społecznej, której brzydotę moralną autorka chce ukazać.
Zapolska w omawianym utworze zerwała z podziałem na komedię i tragedię. Moralność pani Dulskiej jest określana mianem tragifarsy, czyli utworu, w którym widoczne są obok siebie elementy tragizmu i komedii. Tekst podzielony jest na sceny i akty. Jest to utwór trzyaktowy, noszący podtytuł Tragifarsa kołtuńska.
Do cech charakterystycznych dla tragizmu, które występują w omawianym utworze, należy zaliczyć fakt, że życie rodziny Dulskich oparte jest na fałszu i obłudzie, przywiązują oni nadmierną wagę do pieniędzy. Tragiczny jest również los Zbyszka, Hesi i Meli oraz Hanki i lokatorki. Do elementów tragicznych należy również zakończenie utworu, które ukazuje zwycięstwo Dulskiej, czyli kobiety, która wszystkich traktuje instrumentalnie, a całe jej życie i postępowanie jawi się niczym zaprzeczenie dekalogu. Ona sama uważa się jednak za osobę godną największego szacunku i dobrą chrześcijankę. Dulska nie potrafi nikogo zrozumieć, ani nikomu współczuć. Bez najmniejszych skrupułów wyrzuca z kamienicy kobietę, która załamana zdradą męża próbowała popełnić samobójstwo. Jedyne, co Dulską interesuje to fakt, w jaki sposób skandal wpłynie na wysokość czynszu w jej kamienicy. Natomiast nie przeszkadza jej obecność w kamienicy „kokoty”, ponieważ płaci ona więcej, a ponadto zachowuje pozory: odwiedzający ją mężczyźni pozostawiają swoje pojazdy kilka kamienic dalej. Cechą Dulskiej jest również niewyobrażalna chciwość. W celu zaoszczędzenia na przejazdach tramwajem każe swoim córkom ubierać się w dziecinne sukienki. Do cech komicznych zaliczyć należy konstrukcję postaci na zasadzie kontrastu, z równoczesnym podkreśleniem ich cech komicznych, zabawne sceny charakteryzujące bohaterów np. zdrowotny spacer wokół stołu oraz zabawna gra słów w dialogach (np. pani Dulska nieustannie przekręca wyrazy, zamiast aluzja mówi iluzja).
Mówiąc o problematyce utworu, każdy czytelnik zauważy, że ma on na celu krytykę pseudomoralności jednej z warstw społecznych - mieszczaństwa. Autorka osiąga ten cel przez zdemaskowanie obłudy i zakłamania jednej z przedstawicielek tej klasy, czyli pani Anieli Dulskiej. W utworze ukazany został wpływ, jaki wywiera rodzina i klimat w rodzinnym domu na młode pokolenie. Młodzież dorastająca w takich warunkach jest niemal skazana na zastąpienie w przyszłości swoich rodziców w ich obłudzie i zakłamaniu. Nawet, gdy będą chcieli postępować inaczej to nie będą potrafili i prędzej czy później i tak swoim życiem powtórzą życie swoich rodziców i tak jak oni wychowają kolejne pokolenie ludzi, wpisujące się w taki schemat. W utworze ukazana została również charakterystyka agresywnej postawy życiowej, która bazuje na egoizmie i swobodnej interpretacji i naginaniu na własne potrzeby powszechnie obowiązujących zasad moralnych. Osoby takie swoje potrzeby sprowadzają do potrzeb materialnych przy całkowitej dyskryminacji potrzeb intelektualnych i uczuciowych.
Na podstawie powyższych rozważań można stwierdzić, że zachowania bohaterów są ściśle zdeterminowane. W pierwszej kolejności jest to kwestia biologii. Człowiek i jego zachowanie są bowiem warunkowane przez cechy odziedziczone po członkach rodziny, głównie po rodzicach. Zachowanie człowieka determinowane jest również przez miejsce, rasę, środowisko, warunki życiowe i moment historyczny. Ogromne znaczenie odgrywają również prawa natury takie jak walka o byt i prawo doboru naturalnego, które powodują, że zwycięża, odnosi sukces i wygrywa silniejszy nad słabszym, okrutniejszy nad dobrym, czy bezwzględniejszy nad spokojnym i łaskawym.
Moralność pani Dulskiej po raz pierwszy została wystawiona w roku 1906 w Krakowie, a rok później wydana w Warszawie. Odniosła wielki sukces sceniczny, wystawiano ją nawet za granicą. Dzięki temu ogromnemu sukcesowi teatralnemu utworu, już za życia autorki, do języka polskiego przeniknął na stałe termin dulszczyzna, który używany jest do określenia mieszczańskiej kołtunerii. Odnosi się ona do postawy będącej kwintesencją filistra i kołtuna. Cechy dulszczyzny, typowe dla mieszczaństwa to przede wszystkim obłuda, zakłamanie, nadmierna dbałość o pozory, dwulicowość, „podwójna moralność”, z których jedna ukazywana jest pośród najbliższych i wobec siebie samego, a druga wobec innych ludzi.

12. Omówienie najważniejszych kwestii "Kordiana" Juliusza Słowackiego

Juliusz Słowacki uchodzi za jednego z najwybitniejszych polskich twórców epoki romantyzmu. Był poetą, dramaturgiem i epistolografem. Żył w latach 1809-1849. W swoich utworach, jak przystało na romantyka, Słowacki poruszał tematy związane z walką narodowo – wyzwoleńczą Polaków, nawiązywał do przyczyn niewoli i historii narodu polskiego oraz podejmował tematy egzystencjalne. Pomimo tego, że poeta żył tylko 40 lat, pozostawił po sobie bogaty dorobek twórczości: 13 dramatów, około 20 poematów, jedną powieść oraz setki listów i wierszy. Słowacki nazywany bywa mistrzem poezji nastrojów i operowania słowem. Ponadto uznawany był za największego mistyka Polski.


Kordian - geneza i tytuł utworu, motto utworu
Omówienie utworu pod tytułem Kordian warto rozpocząć od kwestii motta. Jest to cytat zaczerpnięty z powieści poetyckiej Juliusza Słowackiego pod tytułem Lambro. Dokładniej jest to fragment z Pieśni Greka, w której osobą mówiącą jest grecki patriota, bard. Zwraca się on do zebranych w gospodzie rodaków, w celu zachęcenia ich do walki z Turkami. Podobną funkcję pełnił Halban w Konradzie Wallenrodzie. Zarówno bard z Pieśni Greka jak i Halban swoją rolę widzą nie tylko w samym fakcie bycia artystą, ale także w tym, aby pobudzić naród do czynu. Dla nich rola poety polega na tym, aby z iskry wzbudzić ogień, który da ludziom siłę do walki. To poeta potrafi wykrzesać z człowieka tę iskrę, która może wzniecić ogień. Poeta to twórca silnie przekonany o magiczności słowa, które wpływa na rzeczywistość. Eksponując osobę barda, Słowacki wskazuje na rolę, do której ma pretensje, a więc na rolę tego, który potrafi wskrzesić w narodzie iskrę, i którego słowa wpływają na rzeczywistość.
Analizując genezę i tytuł utworu, w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na przyczyny powstania utworu. Niewątpliwą i zapewne najważniejszą przyczyną był udział Słowackiego w pierwszych miesiącach powstania, a później w dyskusjach i sporach imigracyjnych, których tematem było określenie przyczyn upadku powstania. Atmosfera powstania i wydarzenia, które miały miejsce w Paryżu sprawiły, że Słowacki miał większą kompetentność niż Mickiewicz, ponieważ to on był naocznym świadkiem tamtych wydarzeń. Kolejną ważną przyczyną, dla której Słowacki podjął się napisania Kordiana była rywalizacja z Mickiewiczem i zaprzeczenie jego opinii na temat dwóch pierwszych tomików Słowackiego. Mickiewicz pisząc o dziełach Słowackiego, porównał je do gmachu, który wyróżnia się piękną architekturą, ale są jak kościół, w którym nie ma Boga. Mickiewicz zarzucał, więc Słowackiemu bezideowość. Kordian miał być próbą przełamania tych poglądów. Jako kolejną przyczynę powstania Kordiana wskazuje się pragnienie Słowackiego okrycia matki sławą. Miała to być tak „wielka sława, by żadna niesława jej dotknąć nie mogła”. Profesor Becu był drugim mężem matki Słowackiego, a w jego portrecie przedstawionym przez Mickiewicza w Dziadach Słowacki widział atak na osobę jego matki i jego samego.
Analizując tytuł utworu, należy zauważyć, że imię Kordian to neologizm – imię stworzone przez Słowackiego. Dosłownie oznacza ono „mąż serca”. Tytuł sugeruje więc, że utwór poświęcony będzie analizie serca, czyli przedstawieniu słabości i sprzeczności romantycznego rewolucjonisty, który był reprezentantem epoki postnapoleońskiej, który osiąga dojrzałość w świeżo utworzonym przez cara Królestwie Polskim. Tak naprawdę Kordian to tytuł pierwszej części trylogii. Słowacki napisał również trzecią część dzieła, ale ją zniszczył. Świadczy to jednak o tym, że myślał on o swoim dziele, jako o dziele kilkuczęściowym, a jego przygotowanie sugeruje, że Słowacki miał pomysł na całość dzieła.
Juliusz Słowacki napisał Kordiana w roku 1833 w Genewie, a wydał go anonimowo rok później. Utwór rozpoczyna się sceną zatytułowaną Przygotowanie. Poprzedza ona akcję właściwą i rozgrywa się 31 grudnia 1799 roku, a więc na przełomie XVIII i XIX wieku. Jest to znaczący fakt, ponieważ szatan był przekonany, że wiek XIX będzie wiekiem zła i wiekiem panowania szatana. Akcja tej sceny rozgrywa się w chacie czarnoksiężnika Twardowskiego, w górach Karpackich. Postać Twardowskiego należy do polskiej tradycji. Słowacki łączy więc polską tradycję z tradycją biblijną, dzięki czemu osiąga taki sam efekt, jak Mickiewicz w Widzeniu ks. Piotra. Przygotowanie opisuje szabat czarownic, bal szatanów. Ten bal szatana ma formę obrzędu, w którym Mefistofeles i inni zastępcy szatana obejmują we władanie wiek XIX. Jednak, aby to uczynić złe moce w rytuale tym tworzą osoby, którymi posłużą się po to, aby rządzić dziejami ludzi. Słowacki ukazuje, że stworzono wówczas plejadę filozofów z Wolterem i Rousseau na czele (zwolennicy deizmu), Napoleona, przywódców powstania, a wśród nich: Józefa Chłopickiego, ks. Adama Czartoryskiego, Jana Skrzyneckiego, Juliana Niemcewicza, Joachima Lelewela, Jana Krukowieckiego, a następnie kadrę oficerów wojska powstańczego. Przedstawiony tutaj portret przywódców cywilnych i wojskowych przedstawiony został w konwencji groteskowej i sarkastycznej. Sam sposób opisania tych osób określa sposób, w jaki są oni postrzegani, nie mogą być ani piękni, ani urokliwi. „Żołnierz to ryba, która kruczkom nie dowierza i ma rozsądek zdrowy”. W akcie I takim rycerzem jest Grzegorz. Rycerzem obłąkanym stanie się Kordian, bo od Grzegorza różni się on tym, że jest poetą i nie ma w sobie tyle zdrowego rozsądku, co Grzegorz.
Kolejną niezmiernie istotną kwestią jest chór aniołów i funkcja, jaką pełni. Chór ten zamyka scenę Przygotowanie. Ma to swoje określone znaczenie, ponieważ daje pewien sygnał czytelnikowi, że fakt, że wiek XIX będzie wiekiem zła, nie dzieje się bez wiedzy Boga, a nawet za Jego zgodą. Jest to wpisane w Księdze Przyszłości, która jest w posiadaniu Boga. Bóg zezwala na te wydarzenia, ponieważ chce pokazać człowiekowi, że ma on wolną wolę, nie chce ludziom odbierać tej wolności.
Wprowadzenie nadprzyrodzonych czynników służy wprowadzeniu nadprzyrodzonych konieczności takich jak los, wolna wola, którym przeciwstawiona została subiektywna wolna wola człowieka. Słowacki negatywnie ocenia powstanie listopadowe, wyrażając przekonanie, że było to dzieło szatana, a tym samym zryw, który nie miał żadnego prawa powodzenia. Losy tego zrywu zależały tylko i wyłącznie od wolnej woli człowieka. Ważnym faktem dotyczącym Kordiana jest dwupłaszczyznowość świata przedstawionego, która w ten sposób zbliża dramat do struktury moralitetu – świat przedstawiony jest miejscem walki dobra ze złem.
W utworze Kordian tytułowy bohater został przedstawiony w konwencji toposu homo viator. Zostało to ukazane w akcie II. Akt II zatytułowany Wędrowiec rozgrywa się w 1828 roku, wiemy więc, że samobójcza próba Kordiana zakończyła się niepowodzeniem. Kordian wyrusza w podróż po Europie. W akcie tym Kordian postanawia swoje wyobrażenia o życiu skonfrontować z prawdziwym życiem, a efektem tego są kolejne rozczarowania bohatera.
Pierwszym etapem podróży Kordiana jest Londyn, James Park. Kordian odwiedza Anglię, ponieważ znał ją z dramatów Szekspira. Anglia jawi mu się jako kraj bohaterów owładniętych wielkimi namiętnościami, którzy byli równocześnie maksymalistami. Kordian zwiedzając Anglię miał okazję, aby dokonać konfrontacji Anglii Szekspirowskiej z Anglią końca XVIII wieku. Od Dozorcy Kordian dowiedział się, że Anglia Szekspirowska, którą sobie wyobrażał nie istnieje, a jest tylko Anglia materialistyczna, w której rządzi przede wszystkim pieniądz.
Kolejny miejscem odwiedzonym przez Kordiana jest Dover. Jest to najkrótsza droga pomiędzy Anglią i Europą. Kordian czytając Szekspira na skałach w Dover, żegna Anglię. Ukazany został tutaj motyw funkcjonowania zbójeckich książek. Kordian zdał sobie bowiem sprawę z tego, że wykreowany przez literaturę świat nie istnieje. Zrozumiał, że literatura odgrodziła go od rzeczywistości, uniemożliwiła mu ujrzenie rzeczywistości taką, jaką jest ona naprawdę. Pożegnanie z Anglią stanowi swoistego rodzaju zwrot Kordiana ku prawdziwemu życiu. W którym będzie żył i się zmieniał bez tych różowych okularów, które nałożyła mu literatura. Kordian porównuje ponadto skały opisane w Królu Learze z tymi prawdziwymi i dzięki temu uświadamia sobie, że wyobraźnia nie jest w stanie poznać rzeczywistości.
Podczas pobytu we Włoszech poznajemy Kordiana w nowej scenerii. Tutaj ukazany został związek Kordiana z pewną kobietą. Wioletta to kochanka Kordiana, która tak naprawdę jest z nim dla pieniędzy. We Włoszech Kordian wiódł libertyńskie, hedonistyczne życie. Szukał szczęścia, miłości i rozkoszy. Uważa on, że wszystko można kupić, nawet miłość. Kordian czerpie z życia „całymi garściami”, jeżeli ostatecznym prawem tego świata jest pieniądz. Ostatecznie Kordian uświadamia sobie jednak miałkość takiego życia. Nastąpiło to w sytuacji, kiedy został bez pieniędzy. Zrozumiał wówczas, że nie chce, aby jego życie zależało od pieniędzy i było przez nie zniewolone.
Następnie Kordian udaje się do Watykanu. Z libertyna i hedonisty przeistacza się w patriotę. Przynosi do Papieża w mieszku polską ziemię, jednak Papież przyjmując go, odmówił błogosławieństwa. Dał w ten sposób wyraz tego, że jest zwolennikiem porządku ustanowionego na kongresie wiedeńskim. W momencie wybuchu powstania listopadowego Papież Grzegorz nałożył na jego uczestników klątwę. W scenie tej obraz Papieża ma charakter ironiczny i pejoratywny.
Akt II kończy się sceną na Mont Blanc, gdzie Kordian wygłasza swój wielki monolog. Można go porównać z Wielką Improwizacją z III Części Dziadów. Na monolog Kordiana składają się pewne antynomie. Wprawdzie Kordian wygłasza swoje rozczarowanie światem, ale ostatecznie jego monolog kończy się odnalezieniem idei, która staje się sensem jego życia. Tą ideą jest walka o wolność narodu i tej idei Kordian pragnie się całkowicie poświęcić. Idea ta przyjmuje postać hasła „Polska Winkelriedem narodów”.

Obraz Konrada Groba Winkelried pod Sempach


Winkelried był drugim obok Wilhelma Tella narodowym bohaterem Szwajcarów. Był to szwajcarski rycerz, który w trakcie bitwy wbił w swoją pierś tyle wrogich włóczni, że przez wytworzoną lukę mogli przedrzeć się jego towarzysze. W ten sposób poświęcając swoje życie, Winkelried umożliwił Szwajcarom zwycięstwo pod Sempach w 1386 roku. Nazywając Polskę Winkelriedem narodów Słowacki stawia znak równości pomiędzy czynem tego rycerza, a powstaniem listopadowym. Swoim zrywem Polska skupiła na sobie uwagę mocarstw, a w szczególności Rosji, a tym samym umożliwiła innym uciśnionym narodom czyny niepodległościowe. Jest to jeden z przejawów polemiki Słowackiego z Mickiewiczem.
Mickiewicz porównywał Polskę do Chrystusa. On ujmował to poświęcenie w kategoriach religijnych, nazywał zbawieniem, był to więc wymiar metafizyczny. Mickiewicz nawiązując do Biblii szukał tam zrozumienia dla historii. Tymczasem Słowacki oglądał sprawę w wymiarze historycznym i politycznym, on zdaje się sprowadzać ów mickiewiczowski mesjanizm na ziemię. Swoją historiozofię opiera Słowacki na historii, aby zrozumieć to, co się stało, szuka pierwowzoru w minionych wydarzeniach. Winkierlied nie był Bogiem. Dzieło Polski jest więc umotywowane politycznie. Koncepcja ta pozbawiona została elementów religijno – metafizycznych. Słowacki nie sakralizował historii tak, jak czynił to Mickiewicz.
Mickiewicz nazywając Polskę Mesjaszem narodów, chciał wytłumaczyć cierpienie niewinnych ludzi. Mickiewicz głosił, że tak jak Chrystus poświęcił się za grzechy ludzi, tak Polska poświęciła się za grzechy świata. Polska powinna się więc odrodzić. Słowacki mówi natomiast, że gdyby nie Polacy to Francuzi byliby nadal w niewoli – w walce narodów o wolność zginęło wielu Polaków, ale dzięki temu mogły odzyskać niepodległość inne narody. Mickiewicz mówił, że musimy przyjąć to niewinne cierpienie, bo to będzie źródłem odrodzenia Polski i w modlitwie powinni Polacy czekać na lepsze czasy. Tej duchowej, pasywnej postawie Słowacki przeciwstawia postawę aktywną. Mówi, że nie czekanie, ale walka powinna być przejawem woli walki narodu o niepodległość. Jest to pewne nawiązanie do filozofii czynu Fichtego. Biorąc pod uwagę polemikę tych dwóch znamienitych pisarzy, należy zauważyć, że rację przyznała historia Słowackiemu, bo to czyn i aktywność ostatecznie dały Polsce wolność.

11. I wojna światowa - wybuch i główne kampanie

Powstanie na przełomie XIX i XX wieku dwóch antagonistycznych bloków polityczno – wojskowych w Europie (Narodowa Demokracja – postulująca konieczność współpracy z Rosją i ugrupowania działające u boku Austro-Węgier współpracujących z Niemcami1) oraz kolejne kryzysy polityczne w stosunkach między nimi nieuchronnie zmierzały do wybuchu konfliktu militarnego na niespotykaną dotąd skalę. Punktem zapalnym, w którym stykały się interesy wszystkich mocarstw europejskich były Bałkany. Tam też, udany zamach na austro-węgierskiego następcę tronu – Franciszka Ferdynanda w Sarajewie (stolicy Bośni), dokonany 28 czerwca 1914 roku przez serbskiego działacza niepodległościowego Gawrilo Principa, stał się pretekstem do wybuchu I wojny światowej2. Wieść o tym wydarzeniu błyskawicznie obiegła świat, który zdążył się już poniekąd przyzwyczaić do gwałtownych konfliktów rozsadzających bałkański kocioł. Mało kto jednak orientował się, że na beczkę prochu padła właśnie fatalna iskra. Strzały w Sarajewie były bowiem pierwszym ogniwem łańcuchowej reakcji, która na długie lata miała pozbawić ludzkość spokoju i społecznego porządku3. Rząd austriacki oskarżył Serbię o przygotowanie zamachu, a w połowie lipca 1914 roku postawił jej ultimatum, którego warunki godziły w suwerenność państwa serbskiego (dopuszczenie austriackiej komisji do prowadzenia śledztwa na terenie Serbii w sprawie zamachu w Sarajewie). W odpowiedzi na częściowe odrzucenie tej propozycji przez rząd serbski, 28 lipca 1914 roku Austro-Węgry wypowiedziały Serbii wojnę. Już następnego dnia, to jest 29 lipca 1914 roku popierająca Serbię Rosja ogłosiła mobilizację swojej armii. Tak zaistniała sytuacja pociągnęła za sobą reakcję Niemiec, które związane sojuszem z Austro-Węgrami, 1 sierpnia 1914 roku, wypowiedziały wojnę Rosji, a za dwa dni, bo już 3 sierpnia, uczyniły to samo wobec Francji, rozpoczynając jednocześnie agresję wobec neutralnej Belgii. Pogwałcenie neutralności Belgii spowodowało, 4 sierpnia, wypowiedzenie wojny Niemcom przez Wielką Brytanię. W ten więc sposób, konflikty pomiędzy poszczególnymi mocarstwami przekształciły się w wojnę prowadzoną, de facto, przez dwa antagonistyczne bloki militarne, w której Niemcy, Austro-Węgry i ich sojusznicy nazywane były państwami centralnymi, natomiast Francja, Rosja i Anglia oraz Belgia i Serbia – Ententą (od francusko – angielskiego porozumienia Entente Cordiale, z 1904 roku)4.

Rosyjski plakat propagandowy przedstawiający trzy kobiety - Francję, Rosję i Wielką Brytanię jako członków Ententy





Na przebieg działań wojennych w pierwszych miesiącach konfliktu zaważył, przygotowany przez niemiecki sztab generalny, plan wojenny, którego twórcą był gen. Alfred Schlieffen. Zakładał on błyskawiczny przebieg działań militarnych, trwających od trzech do czterech miesięcy, w których główne siły niemieckie najpierw pokonają Francję, po czym zostaną przerzucone na wschód – by tam rozgromić armię rosyjską, zanim ta zmobilizuje swe siły5. Podstawowym założeniem napaści na Francję było zaatakowanie jej poprzez terytorium neutralnej Belgii, by łukiem od północnego zachodu obejść Paryż i pochwycić armię francuską w pułapkę6.
Przystępując do realizacji planu Schlieffena na froncie zachodnim, 3 sierpnia 1914 roku, wojska niemieckie, dowodzone przez gen. Helmutha von Moltke wkroczyły do Belgii i Luksemburga, kontynuując następnie ofensywę na Paryż7. W czasie pierwszych tygodni wszystko przebiegało zgodnie ze wcześniejszymi założeniami. Armia francuska cofała się, jednak zaskakująco szybkie przybycie posiłków angielskich zmusiło Niemców do zmniejszenia rozmachu całej operacji. Nie było już mowy o obejściu Paryża od zachodu. Chodziło już tylko o to, by go zdobyć8. Ponadto konieczność przerzucenia części wojsk niemieckich dla powstrzymania ofensywy rosyjskiej w Prusach Wschodnich, spowodowała znaczne osłabienie sił tej dotąd prężnej armii, która po blisko czterodniowej (6 – 9 wrzesień) bitwie nad Marną została pokonana przez Francuzów i zmuszona do wycofania się na linię rzeki Aisne. Realizacja planu Schlieffena zakończyła się więc fiaskiem i do końca grudnia walki na froncie zachodnim przekształciły się w uciążliwą i wyczerpującą obie strony wojnę pozycyjną (obie walczące strony zajmują silnie umocnione pozycje -okopy, zasieki. Między walczącymi znajduje się tzw. ziemia niczyja, nad którą żadna ze stron nie ma kontroli. Wyparcie przeciwnika - i tym samym przesunięcie linii frontu - jest bardzo utrudnione. Wojna taka charakteryzuje się małą ruchliwością frontu, długotrwałymi walkami zaczepno-obronnymi oraz małym tempem działań zmierzających do przełamania obrony nieprzyjaciela9)10.



Plan Schlieffena





W Berlinie zdawano sobie sprawę z tego, iż po klęsce nad Marną czas pracuje na korzyść przeciwnika. Teraz także państwa centralne musiały znaleźć dla siebie nowe zasoby surowców i żywności, do których należało poszukać takiego dostępu – by nie podróżować drogą morską, zamkniętą z resztą przez Anglików. Białoruś i Ukraina miały tych zasobów dość, należałoby więc obszary te zdobyć11.
Na froncie wschodnim, w połowie sierpnia 1914 roku, wojska rosyjskie rozpoczęły ofensywę przeciwko Austro-Węgrom w Galicji, zajmując Lwów oraz twierdzę w Przemyślu. Pod naciskiem strony francuskiej, zagrożonej niemieckim marszem na Paryż, pod koniec sierpnia wojska rosyjskie, dowodzone przez gen. Aleksandra Samsonowa i Pawła Rennenkampfa wkroczyły także do Prus Wschodnich. Szybko jednak zostały one rozgromione przez armię niemiecką gen. Paula von Hindenburga, w bitwach pod Tannenbergiem (26 – 30 sierpień) i nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi (5 – 15 wrzesień). Konsekwencją niepowodzenia rosyjskiej ofensywy w Prusach Wschodnich było zajęcie przez państwa centralne zachodnich terenów Królestwa Polskiego. Na froncie południowym natomiast, ofensywa armii austro-węgierskiej doprowadziła do klęski wojsk serbskich i zajęcia całego terytorium Serbii – w lutym 1915 roku. Poważnym niepowodzeniem państw centralnych było wypowiedzenie Niemcom wojny przez Japonię, w sierpniu 1914 roku i zajęcie przez nią niemieckich posiadłości kolonialnych na Dalekim Wschodzie. Jednakże siły owego bloku państw wzmocniło przystąpienie do wojny Turcji (październik 1914 rok) i Bułgarii (luty 1915 rok)12.
Z końcem pierwszego roku konfliktu, każda z zaangażowanych stron poszukiwała możliwości korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia militarnego. Z inicjatywy Winstona Churchilla, sprzymierzone floty i wojska brytyjskie, francuskie, australijskie i nowozelandzkie dokonały, w kwietniu 1915 roku, desantu na półwysep Gallipoli w tureckich cieśninach czarnomorskich. Trwające do grudnia tegoż roku walki pozycyjne zakończyły się niepowodzeniem dla wojsk Ententy, które zmuszone zostały do odwrotu. Natomiast, zatrzymane na froncie zachodnim, państwa centralne poszukiwały rozstrzygnięcia na froncie wschodnim. 2 maja 1915 roku rozpoczęła się niemiecko – austriacka ofensywa pod Gorlicami. Po przełamaniu oporu wojsk rosyjskich, armie państw centralnych zajęły terytorium Królestwa Polskiego, Galicji, oraz Litwy i Kurlandii, odrzucając wojska rosyjskie na wschód. Sukcesy państw centralnych w tym okresie osłabiło przystąpienie do wojny Włoch po stronie Ententy, co zmusiło Austro-Węgry do zaangażowania znacznych sił na froncie alpejskim13.
W lutym 1916 roku Niemcy wznowili ofensywę na froncie zachodnim pod francuską twierdzą Verdun. Trwające prawie rok, niezwykle krwawe walki, w których zginęło prawie pół miliona żołnierzy obu walczących stron, sprawiły, że ofensywa niemiecka uległa załamaniu. Niepowodzeniem zakończyła się również, trwająca od lipca do listopada 1916 roku, ofensywa wojsk brytyjskich nad Sommą. Żadnej z walczących na froncie zachodnim stron nie udało się bowiem osiągnąć znaczącego sukcesu, a ciągnąca się wojna pozycyjna pochłaniała coraz więcej ofiar. W tym samym czasie na Morzu Północnym, w cieśninie Skagerak, rozegrała się wielka, ale nierozstrzygnięta bitwa morska (bitwa jutlandzka) pomiędzy flotą niemiecką i brytyjską. W maju 1916 roku na froncie wschodnim do ofensywy przeciwko armii austro-węgierskiej ruszyły wojska rosyjskie dowodzone przez gen. Aleksieja Brusiłowa. W jej wyniku rozbite zostały dwie armie austriackie, a Rosjanie zajęli Galicję Wschodnią i Bukowinę. Sukcesy rosyjskie spowodowały przystąpienie do wojny, w sierpniu 1916 roku, Rumunii - po stronie Ententy14.

Francuzi w okopach pod Verdun 1916 r.





W 1917 roku niepowodzenia militarne Rosji oraz narastający kryzys wewnętrzny państwa rosyjskiego spowodowały obalenie caratu, w marcu 1917 roku (rewolucja lutowa), a następnie przejęcie władzy przez bolszewików – w wyniku listopadowego zamachu stanu (rewolucja październikowa). Wszystkie te wydarzenia, a także postępująca ofensywa wojsk niemieckich i austro-węgierskich spowodowały zawarcie przez Rosję separatystycznego pokoju z państwami centralnymi, 3 marca 1918 roku w Brześciu nad Bugiem. Jednakże wycofanie się Rosji z działań militarnych zrekompensowało z nadwyżką państwom Ententy przystąpienie do wojny po ich stronie Stanów Zjednoczonych, 6 kwietnia 1917 roku. Do porzucenia izolacyjnej polityki zagranicznej i zaangażowanie się w konflikt europejski podyktowane było bowiem przez ogłoszenie przez Niemcy, w lutym 1917 roku, nieograniczonej wojny morskiej oraz próba zawarcia tajnego sojuszu Niemiec z Meksykiem15.
W 1918 roku sytuacja militarna i polityczna państw centralnych nie dawała nadziei na zwycięstwo. Zakończenie wojny dodatkowo przyśpieszył rozpad wielonarodowościowej monarchii austro-węgierskiej, pod koniec października 1918 roku. Osamotnione i wstrząsane wystąpieniami rewolucyjnymi Niemcy (9 listopada abdykował cesarz Wilhelm II, a w kraju proklamowano republikę), 11 listopada 1918 roku w Compiegne, zostały zmuszone do kapitulacji16.

Kształt powojennej Europy, lata 1929-39

10. Przekształcenia wykresu funkcji

Wstęp
Bardzo przydatną umiejętnością podczas wykreślania funkcji jest znajomość elementarnych przekształceń jej wykresu, jak przesuwanie bądź skalowanie w pionie i poziomie. Z tą wiedzą okazuje się, że narysowanie wykresu dowolnie skomplikowanej funkcji przy znajomości kształtu jej podstawowej postaci sprowadza się do kilku elementarnych operacji graficznych w układzie współrzędnych
Przesuwanie funkcji w pionie
Jeśli znamy wykres funkcji f(x), możemy stosunkowo łatwo określić przebieg wykresu funkcji z nią spokrewnionych f(x+a) oraz f(x)+a. zajmijmy się najpierw przesunięciem w pionie, czyli przypadkiem f(x)+a.
Znając wykres f(x), wykres f(x)+a wyznaczamy przesuwając f(x) o a jednostek wzdłuż osi OY (w górę dla dodatnich a, w dół dla ujemnych), lub mówiąc inaczej - o wektor :


Przesuwanie funkcji w poziomie
Rozpatrzmy teraz drugi przypadek, tj. f(x+a).
Chcąc wyznaczyć wykres f(x+a) przesuwamy wykres f(x) o a jednostek wzdłuż osi OX (w lewo dla dodatnich a, w prawo dla ujemnych), lub mówiąc inaczej - o wektor m]\vec{u}[-a,0][/m]

Skalowanie funkcji w pionie
Kolejne przydatne przekształcenia wykresu f(x) to jego skalowanie względem stałej niezerowej wartości a·f(x) i f(a·x)
Najpierw zajmiemy się tzw. skalowaniem w pionie, czyli przypadkiem a·f(x). znając wykres funkcji f(x), wykres a·f(x) wyznaczamy skalując funkcję f(x) a razy wzdłuż osi OX (tzn punkty leżące na tej osi - m zerowe jeśli takie występują, jako jedyne nie zmieniają położenia). Zaznaczmy od razu, że mnożenie przez wartość ujemną zmienia znak, a więc dla ujemnyh a, poza zmianą skali wykresu, będzie on "odbity do góry nogami" względem osi OX:

Z powyższych wynika, że przeskalowanie w pionie dla a=-1 powoduje uzyskanie obrazu f(x) w symetrii osiowej względem osi OX:

Skalowanie funkcji w poziomie
Pozostał przypadek skalowanie funkcji w poziomie, czyli f(a·x). Zasady są tu podobne to skalowania pionowego
Znając wykres funkcji f(x), wykres f(a·x) wyznaczamy skalując funkcję f(x) a razy wzdłuż osi OY (tzn punkty leżące na tej osi, jeśli występują, jako jedyne nie zmieniają położenia). Podobnie w tym wypadku, mnożąc przez ujemne a, zmiana skali pociągnie lustrzane odbicie f(x) względem OY:

Z powyższych wynika, że przeskalowanie w poziomie dla a=-1 powoduje uzyskanie obrazu f(x) w symetrii osiowej względem osi OY:

Kolejność przekształcania funkcji
Poznawszy elemtarne przekształcenia wykresu funkcji, zastanówmy się nad przypadkami połączenia wielu tych przekształceń dla 1 funkji.
Obowiązują tu zasady kolejności jak dla działań na liczbach, tzn:
  • w pierwszej kolejności przekształcenia w nawiasach (uwaga - nie chodzi tu o nawias we wzorze funkcji f(x)
  • następnie skalowanie funkcji w pionie, poziomie - wg kolejności we wzorze
  • na końcu przesuwanie funkcji w pionie, poziomie - wg kolejności we wzorze
A więc, dla przekształcenia , najpierw rozpatrujemy przekształcenie w nawiasie kwadratowym, tj. . Jest to połączenie skalowania w poziomie   oraz przesuwania funkcji w pionie. Najpierw musimy więc przeskalować f(x) w poziomie, następnie przesunąć w pionie o 2 jednostki i tak uzyskamy przekształcenie w nawiasie. W ostatnim kroku, cały ten wykres mnożymy przez wartość -1 (będzie więc „odbity” względem osi OX)

9. Rachunek prawdopodobieństwa, cz. 2.

Wstęp
W poprzedniej części poznaliśmy podstawowe pojęcia i prawa probabilistyki (zdarzenia elementarne zakończone sukcesem i rozłączne, przestrzeń probabilistyczna i moc zbioru, definicja i własności prawdopodobieństwa, wzory obliczania mocy zbioru).
W tej części poznamy typowe metody obliczania zdarzeń z rachunku prawdopodobieństwa.
Analityczne rozwiązywanie zadań z rach. prawdopodobieństwa
Niestety, spośród poznanych dotychczas wzorów kombinatoryki i definicji prawdopodobieństwa nie zawsze łatwo jest skorzystać przy rozwiązywaniu zadań. Podstawową trudnością jest sklasyfikowanie rozpatrywanego zdarzenia do odpowiedniego typu zbioru w kombinatoryce (kombinacja z/bez powtórzeń, wariancja z/bez powtórzeń). Na tej podstawie stosujemy odpowiedni wzór na moc zbioru , następnie wyznaczamy możliwe zdarzenia zakończone sukcesem i ich liczebność , po czym obliczamy z definicji P(S) Najlepiej przedstawić tę metodę w zastosowaniu praktycznym.
Przykład 1
Spróbujmy obliczyć prawdopodobieństwo wyrzucenia sumy oczek równej 8 przy rzucie 2 nierozróżnialnymi kostkami.
W tym wypadku zdarzenie elementarne to wylosowanie pary liczb (A,B), każda z nich ze zbioru {1,2,3,4,5,6} - oczka kostki sześciennej. Ponieważ kostki są dwie, nic nie stoi na przeszkodzie by ta sama liczba oczek wypadła dla A i B - np. (2,2). Kostki są nierozróżnialne, nie ma też znaczenia kolejność liczb A,B w parze - np. pary (2,3) oraz (3,2) stanowią te same zdarzenie elementarne. Podsumowując wszystkie powyższe założenia, dojdziemy do wniosku że moc zbioru zdarzeń elementarnych (wszystkie możliwe pary do wylosowania) to kombinacje z powtórzeniem 2-elementowe (A,B) z zbioru 6-elementowego {1,2,3,4,5,6}:

Pozostaje wyznaczyć zdarzenia S zakończone sukcesem - czyli takie pary (A,B), których suma wyniesie 8. Zacznijmy od tego, że dla A=1 żadna liczba B z zbioru {1,2,3,4,5,6} nie spełni warunku A+B=8. Dla A=2 możemy znaleźć już jedną liczbę B=6 itp. Podsumowując, następujące pary (A,B) są wynikiem zdarzenia S: (2,6), (3,5), (4,4), (5,3) - powtórzone, (6,2) - powtórzone. A więc liczebność zdarzeń zakończonych sukcesem
Pozostaje podstawić do wzoru na prawdopodobieństwo i mamy wynik:
.


Przykład 2
Spróbujmy obliczyć prawdopodobieństwo wylosowania liczb podzielnych przez 4, których cyfry uzyskujemy z liczby oczek w rzucie 2 kostkami do gry.
W tym wypadku, podobnie jak poprzednio, zdarzeniem elementarnym jest wylosowanie pary liczb (A,B) ze zbioru {1,2,3,4,5,6}. Zauważmy jednak, że tym razem pary te tworzą liczby, a więc kolejność cyfr A,B ma znaczenie – pary (3,4) i (4,3) utworzą inne liczby 34 i 43. Powtarzalność A i B dalej jest możliwa (jak w przykładzie 1 ) – możemy przecież wylosować pary (2,2) lub (3,3), tworzące liczby 22 i 33. Z powyższych wynika, że liczba wszystkich zdarzeń elementarnych to wariacja (ważna kolejność) z powtórzeniem 2-elementowa zbioru 6-elementowego {1,2,3,4,5,6}:

Zastanówmy się zatem nad zdarzeniami sukcesu S - takie pary (A,B), które utworzą liczby podzielne przez 4. Możliwe do wylosowania liczby to: {12}, {16}, {24}, {32}, {36}, {44}, {52}, {56}, {64}. Tak więc . Podstawiając do wzoru na prawdopodobieństwo:

Otrzymany wynik zgadza nam się z intuicją, podpowiadającą że co czwarta liczba jest podzielna przez 4
Przykład 3
Z urny zawierającej 5 piłeczek ponumerowanych od 1 do 6 losujemy 3, bez zwracania. Jakie jest prawdopodobieństwo, że w wylosowanej grupie znajdzie się piłeczka z numerem 3 lub 4?
Zacznijmy oczywiście od analizy zdarzenia elementarnego w tym wypadku – jest nim wylosowanie 3 piłeczek z urny zawierającej ich 6, czyli utworzenie podzbiorów 3-elementowych ze zbioru 6-elementowego. Kolejne pytanie brzmi – jakie to zbiory? Ponieważ nie interesuje nas kolejność wylosowanych piłeczek, będą to kombinacje. Dodatkowo treść zadania mówi że piłeczek nie zwracamy po wylosowaniu – mamy więc do czynienia z kombinacjami bez powtórzeń 3-elementowymi z zbioru 6-elementowego. Zatem:

Zdarze nie zakończone sukcesem to wylosowanie piłeczek z numerem 3 lub 4. Możliwe pary spełniające ten warunek to: {3,1}, {3,2}, {3,4}, {3,5}, {3,6}, {4,1}, {4,2}, {4,5}, {4,6}. Przypomnijmy, że kolejność w parze nie ma znaczenia (pary {3,4} i {4,3} liczymy tylko raz) oraz cyfry nie mogą się powtarzać. Ostatecznie:
A szukane prawdopodobieństwo sukcesu wynosi:
Przykład 4
Ile różnych liczb można ułożyć ze zbioru cyfr {1,2,3} powtarzając cyfry?
W tym przykładzie, tworzymy 3-cyfrowe liczby ze zbioru liczącego 3 różne cyfry. Ponieważ kolejność wylosowanych cyfr ma znaczenie (wylosowanie cyfr {1,3,2} i {1,2,3} tworzy różne liczby 132 i 123) oraz cyfry mogą się powtarzać, możemy to doświadczenie przyrównać do losowania 3-elementowych wariacji z powtórzeniem ze zbioru 3-elementowego. Tak więc ilość wszystkich możliwych wyników wyniesie:

Przykład 5
Ile różnych liczb można ułożyć ze zbioru cyfr {1,2,3}, bez powtarzania cyfr?
Podobnie jak w poprzednim przykładzie, losujemy tu 3-elementowe podzbiory zbioru 3-elementowego biorąc pod uwagę kolejność wylosowanych (wariacje). Jak jednak wynika z treści zadania, nie uwzględniamy powtarzania się cyfr w liczbach (a więc wariacje typu {1,1,2} czy {3,3,3} nie wchodzą w grę), tak więc mamy do czynienia z wariacją bez powtórzeń. Ilość wszystkich możliwych wyników doświadczenia w takim razie: